poniedziałek, 20 lipca 2009

Na dobry początek

"Będąc Młodą Lekarką" - pamiętacie tę audycję Polskiego Radia? nie pomnę, na którym kanale nadawano te "słuchowisko jednego aktora", ale pamiętam, jak czekałam na te pierwsze zdanie. Miałam wówczas lat naście, o komputerach nie słyszałam, tym bardziej o internecie czy blogach. Jak tak się zadumać nad tą audycją - to to już był blog - audioblog, no nie? Ciekawe, czy jeszcze nadają - chyba nie, ale może kiedyś zaserwują nam " powtórkę z rozrywki" ( nota bene taka audycja też była..) a może wydano ją już w formie książkowej?

Parafrazując te powiedzenie : będąc już 40-to letnią babką, zabrałam się za przeorganizowanie swojego już poukładanego życia, zmieniłam spojrzenie na świat, wyszłam ze skorupy, w którą sama nie wiedząc kiedy się zapakowałam, i stwierdziłam pewnego razu patrząc na swój wyciąg bankowy, że życie polega/może polegać na czymś innym, niż codzienne wstawanie na 8-ą rano do pracy (nawet własnej, jednorodzinnej DG), żeby siedzieć w niej do 18-ej i nie móc spokojnie, bez myślenia o rachunkach wyjechać na wakacje dłuższe niż tydzień( wyjazd na wakacje = zamknięty/nie przynoszący zysków biznes)

Co mnie tak poruszyło w tym wyciągu ? Kwota złotych polskich - zapłata za FV jaką wystawiłam (wystawiam co miesiąc od ponad dwóch lat) pewnej firmie, za to, że polecam jej produkty innym. Proszę zwrócić uwagę na słowo - klucz polecam. To spora różnica, w stosunku do mojej codziennej "etatowej" pracy , w której sprzedaję. Zapłata za polecanie bardzo zbliżyła się do zysku netto z mojego "etatu". Był to dla mnie szok, szok tym większy, że czas i wysiłki włożone w polecanie były niewspółmiernie mniejsze, od czasu i wysiłku mojej etatówki. Nie myślcie proszę, że w tym samym czasie, z huraoptymizmem rzuciłam pracę "etatową" i spoczęłam na laurach... Nie, DG prowadzę dalej, dalej polecam produkty pewnej firmy, ale zaczynam już oswajać się z myślą, że czas zatrudnić pracownika ( pora na oddelegowywanie obowiazków) a na urlop - fakt, w tym roku jeszcze tygodniowy - jadę bez zamartwiania się o rachunki :)

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...